poniedziałek, 10 listopada 2014
Monety kolekcjonerskie
Monety kolekcjonerskie
Kolekcjonowanie monet w Polsce jest dość popularne. Jest to z pewnością spowodowane tym, iż monety kolekcjonerskie są dość łatwo dostępne. Możemy je zakupić na stronach aukcyjnych. Jeśli jednak chodzi o samą inwestycje w monety to musimy mieć na uwadze, że są to raczej inwestycje długoterminowe.
O jakim czasie mówimy i zysku?
Jest to zależne od monety, a raczej wyprodukowanej jej ilości. Mimo to mowa tu o ok 5-10 lat. Zysk nie jest duży, biorąc pod uwagę czas.
Na jednej monecie to średnio ok. 600 złotych. Mowa tu oczywiście o polskich monetach, produkowanych głównie w Mennicy Polskiej.
Zagranica?
Możemy oczywiście zainteresować się rynkiem zagranicznym. W tym przypadku dostępność monet jest mała, jeśli oczywiście myślimy o dobrych inwestycjach.
Podsumowanie
Podsumowując, inwestycje w monety kolekcjonerskie to średni rynek. Musimy być zorientowani, aby odpowiednio zainwestować. Poza tym w obiegu są również fałszywe monety, dlatego przez przypadek monety trzymane przez kilka lat w szufladzie mogą okazać się jeszcze tańsze niż przed naszym zakupem.
Ten wpis znajdziesz dzięki hasłom:
- inwestycje
- inwestycje alternatywne
- inwestowanie w monety
- monety kolekcjonerskie
- oszczędzanie
- srebro
- srebrne monety
- monety okolicznościowe
piątek, 31 października 2014
wtorek, 19 sierpnia 2014
Pokerowe wygrane
niedziela, 13 lipca 2014
Atomowa nadzieja
To rozwiązanie, stwarzające problemy ekologiczne pod postacią odpadów radioaktywnych i na dodatek narażone na ataki terrorystyczne.Według wielu lepiej postawić na tzw.odnawialne źródła energii, czyli ogniwa słoneczne czy geotermię. Prawda jest taka że to rozwiązanie zaspokoi góra 20 proc. naszego apetytu energetycznego. Jeżeli chcemy uniezależnić się od dostaw ropy czy gazu zza granicy,a przy tym zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych do atmosfery, to mamy jedno wyjście - atom.
Wielu z nas dobrze pamięta katastrofę w Czarnobylu,do której doszło w 1986r. Opad radioaktywny skaził wówczas pół Europy, a budowa wielu elektrowni atomowych,w tym polskiej w Żarnowcu - została wstrzymana. Jednak od tamtej pory nie doszło do żadnej katastrofy,a współczesne reaktory jądrowe są znacznie bezpieczniejsze.
Według wyliczeń elektrownia węglowa emituje do atmosfery sto razy więcej materiału radioaktywnego niż elektrownia atomowa o tej samej mocy. W Polsce wydobywamy i spalamy rocznie ok. 110mln ton węgla,co oznacza uwolnienie do środowiska 110 ton uranu i 220 ton radioaktywnego toru. Czy powinniśmy zatem jak najszybciej zamknąć wszystkie elektrownie węglowe? Oczywiście nie, choć 110 ton uranu brzmi groźnie to stężenie tego pierwiastka w popiołach z elektrowni jest mniej więcej takie jak w przeciętnej naturalnej skale.
W przypadku reaktora jądrowego odpady radioaktywne są skoncentrowane ,a więc łatwiej je przechwycić i zabezpieczyć.Warto też pamiętać że to co wychodzi - i co budzi tak wielki strach w społeczeństwie - to raptem jeden procent wszystkich niebezpiecznych substancji produkowanych przez dzisiejszy przemysł.
Nad tym co się dzieje z pozostałymi toksycznymi odpadami, ludzkość aż tak się nie zastanawia - a przecież i ich trzeba się jakoś pozbyć.
Tak czy inaczej odnośnie elektrowni jądrowych zdania są podzielone,niemniej jednak badania naukowe i ogromne fundusze na nie napędzają tą atomową ewolucje.
środa, 4 czerwca 2014
Zupka z soją
Lecz czajnik bezprzewodowy jest w tym momencie w nieomal każdym biurze.

wtorek, 3 czerwca 2014
Prezydent Ameryki w RP
Tematem debaty z Bronisławem Komorowskim oraz Donaldem Tuskiem są ewidentnie wypadki ukraińskie, lecz także kwestie integralności strefy NATO, krajów Europy i współpracy pomiędzy Unią Europejską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki Północnej.Z pewnością na pomysł Barracka Obama o odwiedzinach w Naszym kraju silny wpływ miała wojna na Ukrainie i łobuzerskie dążenia Rosji do pojmania nowych połaci ziemi. Rosja dopadła wprzódy Krym, w tym momencie ma ochotę na kolejne regiony.Podobny pomysł powiększania terenu kraju musi przywoływać skojarzenia z anschlussem Austrii, utworzeniem Protektoratu Czech i Moraw przez Nazistów. Co było po tych wypadkach - doskonale wiemy. Żeby tylko scenariusz z lat 1937-39 nie powtórzył się dzisiaj, z tym, że z Rosją w roli głównej.W tej chwili Władimir kłamie bez mrugnięcia okiem, więc oczywiście dzisiaj sztamy z Ameryką trzeba Nam najbardziej.

